Plaża Babie Doły

W związku z wczorajszymi informacjami medialnymi na temat plaży w Babich Dołach, Urząd Morski w Gdyni informuje, że na chwilę obecną, pomimo swojej konstrukcji i nieestetycznego wyglądu, znajdująca się tam opaska brzegowa, zbudowana kilkadziesiąt lat temu z gruzu i innych elementów, stanowi zabezpieczenie przed abrazją brzegu morskiego oraz niszczeniem infrastruktury zaplecza (m.in. pętla autobusowa). Obszar ten jest również zagrożony ruchami osuwiskowymi, jednak od wielu lat nie obserwuje się tam erozji morskiej właśnie ze względu na istnienie tej „budowli”. Do 2018 roku obszar ten był zamkniętym teren wojskowym.

Z doświadczeń Urzędu Morskiego w Gdyni, między innymi na Westerplatte czy Helu, nie jest wskazane wyłączne usuwanie gruzu, ponieważ może przynieść to skutek odwrotny do zamierzonego. Na przykład może uruchomić abrazję, a w efekcie doprowadzić do uszkodzeń nowopowstałej pętli autobusowej czy nawet zaniku plaży przy wejściu nr 1 w Gdyni. Do tej kwestii należy podejść kompleksowo tj. wykonać stosowną analizę (zlecenie stosownego opracowania jest w trakcie przygotowania), a następnie dokumentację techniczną, pozwalającą na rozsądne zaplanowanie budowy nowego zabezpieczenia. Warto również wspomnieć, że omawiany teren brany jest obecnie pod uwagę jako miejsce nowej przystani żeglarskiej. Jeżeli zapadłaby decyzja o budowie mariny, to kwestia „gruzowej opaski” będzie musiała zostać uwzględniona również w tym projekcie.

Reasumując, wskazane jest rozważne podejmowanie działań w uzgodnieniu ze wszystkimi podmiotami właścicielskimi na przedmiotowym terenie, a mianowicie samorządem, wojskiem i administracja morską.